MENU

Biblioteka przyszłości w murach ASzWoj

Prawie 400 tys. woluminów książek, 22 tys. woluminów czasopism oraz 150 tys. wydawnictw kartograficznych z dziedziny nauk o obronności i bezpieczeństwie, dostęp do kilkunastu baz elektronicznych, Punkt Dystrybucji Wydawnictw, biblioteka cyfrowa w przygotowaniu – tak na początku 2019 roku wygląda Biblioteka Główna Akademii Sztuki Wojennej. O pomysły na dalszy rozwój oraz o wizję „biblioteki przyszłości” zapytaliśmy dyrektora BG ASzWoj – dr. Piotra Dobrowolskiego.  

WK: Panie Dyrektorze, wchodząc do Biblioteki na pierwszy rzut oka możemy dostrzec zmiany. Co zyskało „ducha nowoczesności”?

PD: Wyremontowaliśmy wypożyczalnię, do której wchodzimy teraz bocznym skrzydłem. Zostało wydzielone nowe miejsce na katalogi biblioteczne i katalog komputerowy, gdzie można spokojnie usiąść, wyszukać publikacje, wypisać rewersy. Odnowiony został również magazyn biblioteczny oraz pomieszczenia dla pracowników z działów merytorycznych, których pracę możemy dostrzec w katalogu bibliotecznym oraz na stronie internetowej biblioteki. 

Teraz przyszedł czas na zmiany w czytelni, która zostanie przeniesiona do nowego miejsca, a tak naprawdę – starego – tam, gdzie była dawniej. Chcemy, aby czytelnia była nowoczesna, ale przede wszystkim kameralna, aby każdy znalazł w niej swoje miejsce, poczuł się wyjątkowo, zyskał trochę intymności naukowej i mógł spokojnie, w ciszy, popracować.

WK: Jednak Biblioteka Główna ASzWoj to nie tylko czytelnia i wypożyczalnia, z którymi czytelnicy i użytkownicy najczęściej kojarzą tę placówkę.

PD: Oczywiście. Mówiąc o bibliotece trzeba koniecznie wspomnieć o sekcji gromadzenia, która analizuje rynek, robi zakupy, wprowadza książki do ewidencji, czyli do ksiąg inwentarzowych. Istotne ogniwo biblioteki stanowi sekcja opracowania - jej zadaniem jest opracowanie zbiorów za pośrednictwem języka informacyjno-wyszukiwawczego, tak aby można było dokonać relewantnego wyszukiwania. Bardzo ważna jest również praca sekcji bibliografii i bibliometrii, która w dużej mierze koncentruje się na budowaniu bazy dorobku naukowego pracowników Akademii Sztuki Wojennej.

WK: A czym zajmuje się nowa jednoosobowa komórka - bibliotekarz ds. edukacji informacyjnej i komunikacji naukowej?

PD: Jej głównym zadaniem jest prowadzenie szkoleń dla pracowników, doktorantów i studentów ASzWoj. Odbyły się  już dwa takie spotkania – dla doktorantów z Wydziału Zarządzania i Dowodzenia. Były to szkolenia dosyć ogólne, na których przedstawiono zasoby biblioteki oraz bazy i sposób korzystania z nich. W przyszłości z pewnością będziemy tę ideę rozwijać. Uważam, że interakcja międzyludzka jest bardzo ważna i nie można ograniczyć się tylko do lekcji bibliotecznych za pośrednictwem portalu e-learningowego. Duży nacisk chcemy  położyć na edukację informacyjną użytkowników biblioteki. Zdarzają się czytelnicy, którzy niezbyt swobodnie poruszają się w świecie naukowo-cyfrowym i cyfrowo-bibliotecznym. Wszyscy jesteśmy trochę rozleniwieni przez Google. Mamy zakodowane, że wystarczy wpisać w wyszukiwarce jakiekolwiek wyrażenie i oczekiwać na wynik. Ale czy będzie on dla nas satysfakcjonujący? Czy będzie to  informacja z wiarygodnego źródła? W dużej mierze tak, ale nie zawsze. Dlatego chcielibyśmy przygotować studentów i doktorantów do korzystania ze źródeł cyfrowych - różnego rodzaju repozytoriów i baz. Ważna jest również umiejętność obsługi menedżerów bibliograficznych. Nie wyobrażam sobie, żeby w obecnych czasach jakiekolwiek prace naukowe pisać bez pomocy takiego menedżera. Po to właśnie jest biblioteka - żebyśmy mogli edukować!

WK: Szkolenia, o których Pan Dyrektor wspomniał, dotyczyły m.in. numeru ORCID (Open Researcher and Contributor ID). Z nowym rokiem w życie Akademii weszły przepisy, które zobowiązują wszystkie publikujące osoby nie tylko do uzyskania tego międzynarodowego identyfikatora, ale także do raportowania o swoim dorobku naukowym. Dlaczego jest to tak ważne?

PD: W przyszłości chcemy zbudować akademicką bazę wiedzy - dążymy do tego, aby uzyskać 100% danych bibliograficznych, 100% informacji od autorów - o tym co zostało przez nich już opublikowane. Wymóg w postaci raportowania do biblioteki początkowo może wymagać od autorów nieco wysiłku, ale później, gdy dane będą dostarczane na bieżąco, na pewno będzie to już mniej uciążliwe.

ORCID  jest  unikalnym identyfikatorem, który umożliwia rozwiązanie problemu dublujących się danych autorów, którzy działają na tym samym polu badawczym. Rozwiązuje także kwestię różnych wersji zapisu imienia i nazwiska. Dochodzi bowiem do sytuacji, że jeden autor potrafi występować w pięciu różnych wersjach, np. gdy ktoś ma podwójne nazwisko - dla systemu bibliograficznego będzie to już kilka różnych osób. Bywa też, że autorzy są myleni. Sam tego doświadczyłem, gdyż w bazie ludzi nauki jest kilku Piotrów Dobrowolskich.

WK: Czyli ORCID jest takim indywidualnym numerem, podobnie jak PESEL?

Tak, jest przypisany raz na zawsze do jednego naukowca. W interesie każdego doktoranta i pracownika jest posiadanie identyfikatora i uzupełnienie swojego profilu. W profilu tym, oprócz informacji o publikacjach,  autor może dodać, m.in. biogram, wykształcenie, historię zatrudnienia, słowa kluczowe, prowadzone projekty oraz zakres prowadzonych badań, tworząc w ten sposób swoją wizytówkę naukową.

Zakładam, że biblioteka ASzWoj będzie centrum nauki, centrum upowszechniania dorobku naukowego i wiedzy akademickiej. Chciałbym, aby w przyszłości system akademicki zawierający bazę wiedzy i dorobku (z przypisanymi numerami ORCID), pozwalał na komunikowanie się z ministerialnymi systemami raportującymi. Czyli tak naprawdę jedno złożenie w Bibliotece Głównej ASzWoj informacji o publikacji, skutkowałoby dalszym ich powielaniem do odpowiednich systemów.

A wracając do zagadnienia bazy wiedzy - umożliwi ona stworzenie repozytorium instytucjonalnego, które będzie miało za zadanie udostępniać te wszystkie dane za pomocą innych wyszukiwarek, takich agregatorów wiedzy jak BASED (Bielefeld Academic Search Engine) czy Google Scholar.

WK:  Rozwój nowoczesnych technologii informacyjnych na przełomie XX i XXI oraz  cyfrowy zapis informacji wpłynął również na tworzenie bibliotek cyfrowych.

PD: Biblioteka cyfrowa - w moim odczuciu - ma nieco inny charakter niż współczesne repozytoria z danymi naukowymi, artykułami oraz innymi publikacjami. Biblioteki cyfrowe mają za zadanie   zapewniać użytkownikom, też naukowcom, dostęp do dziedzictwa kulturowego w postaci treści ogólnodostępnych.

W Akademii prowadzony jest projekt, który obejmuje digitalizację ponad 47 tys. zasobów bibliotecznych. Zakłada on uruchomienie „Portalu Bezpieczeństwa i Obronności”, za pośrednictwem którego użytkownicy będą mogli korzystać z cyfrowych wersji zbiorów zgromadzonych w Bibliotece Głównej ASzWoj. Choć projektem zajmuje się odrębna komórka, powołana na czas projektu, trzeba powiedzieć, że system będzie ściśle powiązany z programem bibliotecznym SOWA, który funkcjonuje w naszej Bibliotece. Ma to wyglądać w ten sposób, że logując się do biblioteki cyfrowej, do Portalu Bezpieczeństwa i Obronności i wyszukując książki lub artykuły na interesujące nas tematy, metadane opisu bibliograficznego zostaną pobrane z systemu bibliotecznego SOWA.

Jednocześnie - taki jest nasz zamysł - do tego samego artykułu bądź książki, będzie można dotrzeć poprzez stronę katalogu bibliotecznego. Po wejściu w ten katalog i  wyszukaniu danej pozycji pojawi się link, który po kliknięciu przeniesie czytelnika na stronę projektu.

Z mojego punktu widzenia zbiory o charakterze wojskowym, które posiadamy, są unikatowe i  nie do odnalezienia w innych bazach. Akademia jest  wiodącą uczelnią  w zakresie nauk o bezpieczeństwie i dawnych nauk o obronności, a jeszcze wcześniej nauk wojskowych i powinna wieść prym w środowisku akademickim, chociażby polskim, związanym z udostępnianiem piśmiennictwa wojskowego.  

WK: Biblioteka prowadzi aktualnie Punkt Dystrybucji Wydawnictw ASzWoj. Czy kolejnym etapem będzie sklep online?

PD: W bibliotece funkcjonuje Punkt Dystrybucji Wydawnictw ASzWoj, który umiejscowiony jest w wypożyczalni. Uważam, że niezależnie od tego czy książka jest wypożyczana, czy sprzedawana, powinna być dostępna w jednym miejscu – dla czytelnika jest to najlepsze rozwiązanie. Aktualnie książki nabywać można w Punkcie oraz za pośrednictwem zamówień mailowych. Trwają już prace nad uruchomieniem kiosku internetowego. Chcielibyśmy jak najszybciej napełnić go danymi bibliograficznymi. A do tego momentu publikacje, jakie można nabyć, ukazują się raz w miesiącu na stronie głównej ASzWoj  w „Nowościach wydawniczych”.

WK: Jakie ma Pan pomysły na dalszy rozwój Biblioteki?

Dalsza przyszłość biblioteki to aktualizacja, do najnowszej wersji, systemu bibliotecznego SOWA oraz zbudowanie akademickiej bazy wiedzy. Chcielibyśmy także rozbudować nasze bazy naukowe - pełnotekstowe i abstraktowe, a także zwiększyć ich liczbę. Najbardziej pożądanym przeze mnie rozwiązaniem byłoby udostępnianie tych baz na zewnątrz, żeby każdy czytelnik posiadający kartę biblioteczną mógł się logować do nich z domu. Aktualnie do części baz mamy dostęp po uzyskaniu „pinu”, do innych możliwy jest dostęp jedynie w sieci akademickiej.

Dalszą przyszłością byłoby przejście na gromadzenie zbiorów w postaci cyfrowej i ich cyfrowe udostępnianie – zamiast gromadzić 20 egzemplarzy jednego tytułu, moglibyśmy nabyć ich papierowe wersje w ograniczonej liczbie, a w zamian za to kupić 30 wersji cyfrowych i je udostępniać.

Chcielibyśmy również rozszerzyć dostęp do naszych zbiorów za pośrednictwem zewnętrznych wyszukiwarek światowych, jak np. WorldCat. Wiąże się to m.in. z nawiązaniem współpracy z innymi bibliotekami. Wydaje mi się, że jesteśmy dla nich „łakomym kąskiem”, ponieważ charakterystyka naszych zbiorów, szczególnie tych o charakterze wojskowym, jest na tyle unikatowa, że większość bibliotek nie posiada ich w swoich zasobach. Dlatego prezentowanie naszych katalogów w różnych multiwyszukiwarkach zwiększa automatycznie ich atrakcyjność.

Bardzo bliska i dobra współpraca została nawiązana między naszą Biblioteką a Biblioteką Główną Wojskowej Akademii Technicznej. Dzięki temu nasi bibliotekarze mogą uczestniczyć w różnego rodzaju szkoleniach organizowanych przez BG WAT, która ma trochę większe doświadczenie chociażby w bibliometrii i parametryzacji.  Przy okazji wymieniamy się doświadczeniami i planujemy wspólne przedsięwzięcia. Sądzę, że otwarcie się na współpracę z bibliotekami zewnętrznymi, nie tylko wojskowymi, przyniesie w przyszłości zamierzony cel.

Chciałbym, aby Biblioteka była również postrzegana jako ta instytucja akademicka, która wnosi wkład w rozwój nauki związanej z bibliotekoznawstwem, żeby nasi pracownicy prowadzili różnego rodzaju  badania, pisali artykuły naukowe, udzielali się podczas konferencji naukowych, gdzie mogliby prezentować dorobek naukowy bibliotekarstwa wojskowego.

WK: Perspektywy przedstawione przez Pana są bardzo obiecujące! Panie Dyrektorze, w bieżącym  roku świętować będziemy 100. rocznicę utworzenia Wyższej Szkoły Wojennej. Czy w związku z tym wyjątkowym jubileuszem Biblioteka planuje jakieś wydarzenia?

PD: Z tej okazji przygotowujemy specjalny projekt związany z reprintem okolicznościowego albumu WSWoj z 1922 roku, który przygotowany został dla ówczesnego komendanta szkoły – generała Tadeusza Kutrzeby. Planujemy także, na jesieni, zorganizować konferencję naukową o bibliotekarstwie wojskowym. Nadmienię, że w tym roku przypada również stulecie Centralnej Biblioteki Wojskowej  - najważniejszej biblioteki wojskowej w Polsce, w której pracowałem ostatnich 11 lat i darzę ją bardzo dużym sentymentem [uśmiech].

WK:  A co oznacza dla Pana określenie „biblioteka przyszłości”?

PD: Biblioteki przyszłości nie postrzegam, tylko i wyłącznie,  przez pryzmat budynku, choć oczywiście dobrze jest mieć nowoczesne, w pełni zautomatyzowane pomieszczenia. Dla mnie określenie to oznacza także bibliotekę, która gromadzi zbiory o charakterze tradycyjnym, czyli przechowuje dorobek naukowy i go  zabezpiecza. Pomimo cyfryzacji, którą popieram, nie jestem do końca przekonany czy za 100 lub 200 lat, będziemy w stanie odtworzyć wszystkie dokumenty cyfrowe, które teraz wytwarzamy. Wiem natomiast, że jeżeli zajrzymy do książki z 1715 roku, która jest dobrze zachowana, to jesteśmy w stanie nadal ją przeczytać. Papier jako nośnik informacji sprawdził się dosyć dobrze i wydaje mi się, że jeszcze długo tak pozostanie [śmiech].

Jednak biblioteka „scyfryzowana”, która w dużej części świadczy swoje usługi za pośrednictwem sieci internetowej – to właśnie jest dla mnie biblioteka przyszłości.

WK: W takim razie życzę, aby Biblioteka Główna ASzWoj dynamicznie zmierzała ku bibliotece przyszłości! Dziękuję za rozmowę.

PD: Dziękuję!

 

Zobacz również:


wróć